Widzieliście kiedyś dwulatka, który biega i woła: Mikołaj Kopernik – wstrzymał słońce, ruszył ziemię? Jeżeli nie to musicie poznać naszą Emilkę, która zdanie to idealnie opanowała w lutym podczas ferii… na Warmii. Kierunek dość nietypowy jak na zimowe wolne dni, ale tak mi się spodobał, że powróciliśmy tam w weekend majowy. Zachwycił mnie tutejszy spokój i przestrzenie. To idealne miejsce na wyciszenie i oderwanie od miejskiego zgiełku. Jeżeli chcecie zobaczyć, gdzie warto pojechać, gdzie zjeść i gdzie spać na warmińskiej ziemi, czytajcie dalej!

Frombork

To małe miasto mnie oczarowało. Jest niewielkie, a atrakcje jego są na światowym poziomie. Miasto zasłynęło dzięki Mikołajowi Kopernikowi, który jako kanonik kapituły warmińskiej żył i pracował na Wzgórzu Katedralnym przez ponad 30 lat. To tutaj opracował O obrotach sfer niebieskich i tu został pochowany. Muzeum jego imienia jest zadbane i bardzo ciekawe. Znajdziemy w nim liczne pamiątki z czasów astronoma, kopię słynnego obrazu Jana Matejki. Mnie najbardziej zaciekawiły przenośne zegary słoneczne, które powstawały w zakładach zegarmistrzowskich od XVI wieku. 

W obrębie murów Wzgórza Katedralnego, oprócz muzeum warto odwiedzić katedrę – Bazylikę Katedralną pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Andrzeja Apostoła – najstarszą budowlę fromborskiego wzgórza, oraz wieżę Kopernika, z której rozciąga się wspaniały widok na miasto. W wieży znajduje się też planetarium, do którego niestety nie można wejść z małym dzieckiem. 

Gdy przejdziemy Wzgórze Katedralne wzdłuż i wszerz, koniecznie zejdźcie do miasteczka, by zobaczyć najstarszą w Polsce Wieżę Wodną z 1571 oku. Nie jestem wielką fanką cudów techniki, ale wieża ma piękne wystawy i idealny punkt widokowy na Wzgórze Katedralne! Przy wieży znajduje się mała kawiarenka, gdzie można zjeść pyszne ciasto, kupić książkę i ceramikę z Bolesławca. Można by powiedzieć misz masz, ale wszystko jest gustowne, a kawiarnia niezwykle przytulna. 

Gdzie zjeść: Cafe Wieża Wodna, ul. Elbląska 2, Frombork

Reszel

Reszel to perełka Warmii, jeżeli nie Polski. Nie mogę uwierzyć, że wcześniej o niej nie słyszałam i odkryłam ją dopiero przy planowaniu wycieczek po Warmii. Małe, klimatyczne miasteczko nad którym górują Kościół p.w. Św. Piotra i Pawła i zamek biskupów warmińskich wzniesiony w XIV wieku. 

W zamku znajduje się obecnie hotel, ale dla turystów udostępniono wieżę oraz lochy. W wieży pokonywaliśmy strome schody częściowo w całkowitej ciemności. Nie wiem, czy nawaliła elektronika, czy właściciel zapomniał włączyć nam światło, ale spotęgowała ona ciekawość i towarzyszące zwiedzaniu przeżycia, w szczególności, że na rękach mieliśmy 2-latkę i 2-miesięcznego bobasa. W lochach można zobaczyć celę, w której siedziała Barbara Zdunk – rzekomo czarownica oskarżona o podpalenie zamku w 1807 roku. Owa czarownica, jako ostatnia w Europie, została spalona na stosie w 1821 roku. Ciekawostką jest, że na zamku tworzył polski grafik i malarz, Franciszek Starowieyski, któremu poświęcono tablicę pamiątkową, a Reszel znajduje się na szlaku św. Jakuba. 

Po zwiedzaniu warto zajrzeć do lokalnej pizzerii. Jest naprawdę smacznie! 

Dodam jeszcze, że drogi dojazdowe do Reszla są niezwykle malownicze.  

Gdzie zjeść: Pizzeria Feniks, Rynek 30, Reszel

Lidzbark Warmiński

Główną atrakcją miasta jest zamek biskupi z XIV wieku. Nazywa się go Wawelem Północy i perłą gotyku. Przez kilka lat przebywał w nim Mikołaj Kopernik. Mieszkało tu również ośmiu ostatnich biskupów polskich, w tym najbardziej znany Ignacy Krasicki. Zamek jest ciekawy, bardzo zadbany. Wrażenie robi szczególnie Sala Obrad i krużganki zamku i ich sześciuset letnie malowidła. Tutaj znajdziecie wirtualny spacer po zamku!

Dużą część dnia spędziliśmy w restauracji Hotelu Krasicki. Emilka zajęta była malowaniem, Jula spała, a my mogliśmy delektować się 3-daniowym obiadem. Był wyśmienity! 

Gdzie zjeść: Restauracja w Hotelu Krasicki, Plac Zamkowy 1, Lidzbark Warmiński

Olsztyn

Mówi się, że w Olsztynie zaczyna się wiosna. Dlaczego? Bo to właśnie tutaj Mikołaj Kopernik ustalił, kiedy następuje równonoc wiosenna, czyli kiedy jest pierwszy dzień wiosny. 

Najciekawszą częścią miasta jest oczywiście starówka otoczona murami obronnymi. Warto przejść przez Wysoką Bramę, zajrzeć do Katedry św. Jakuba i do Zamku Kapituły Warmińskiej, gdzie obecnie mieści się Muzeum Warmii i Mazur. Najsłynniejszym mieszkańcem tego ostatniego, był (pewnie Was tym zaskoczę 🙂 ) Mikołaj Kopernik. Po zaliczeniu tych obowiązkowych punktów zwiedzania, warto przejść się po prostu uliczkami starówki. Przez Olsztyn również przebiega szlak św. Jakuba. W całym mieście znajdziecie charakterystyczne muszle i nazwy miejsc związane ze słynnym szlakiem. 

Gdy już zgłodniejecie, wspaniała restauracja, zarówno pod kątem wystroju jak i jedzenia, to Cudne Manowce. Warto wyszukać ją na mapach, bo spacerując po głównych uliczkach starówki możecie do niej nie trafić!

Olsztyn jest jak na bramę do krainy polskich jezior przystało, bardzo zielonym miastem. Warto pospacerować wokół Jeziora Długiego, położonego w zachodniej części miasta, po parku Podzamcze, Parku Centralnym lub nad jeziorem Ukiel. 

Gdzie zjeść: Cudne Manowce, ul. Bolesława Chrobrego 4, Olsztyn

Gdzie spać: Przystań Hotel & SPA, ul. Żeglarska 4, Olsztyn

Dobre Miasto 

Samo miasto, położone zaledwie 25 km od Olsztyna, niewiele ma do zaoferowania. Warto w nim jednak przystanąć na chwilę i zobaczyć gotycki kościół Najświętszego Zbawiciela i Wszystkich Świętych. Robi naprawdę wrażenie. 

Tuż za granicą Warmii

Wybierając się na nasze wycieczki z Pałacu Galiny odkryliśmy Pałac w Drogoszach (w gminie Barciany w powiecie kętrzyńskim). Jest to przepiękny obiekt, ale wystawiony na sprzedaż i nie remontowany, niszczeje. Mieliśmy to szczęście, że gdy przyglądaliśmy się pałacowi zza ogrodzenia, przyszła pani opiekująca się obiektem. Wpuściła nas do środka i oprowadziła. Pałac zrobił na nas ogromne wrażenie. Możecie przeczytać o nim więcej tutaj. 

Wskazówka na koniec

Dzięki temu, że nasze wycieczki po Warmii odbywały się w dość nietypowych terminach (luty – tydzień po feriach i weekend po majówce), wszędzie byliśmy jedynymi odwiedzającymi. Dosłownie! W związku z tym wszyscy chętnie nam towarzyszyli podczas zwiedzania, opowiadali ciekawostki, zagadywali dziewczynki. Na zamku w Olsztynie Emilka dostała książkę o Lidzbarku Warmińskim właśnie po tym, jak zaskoczyła ochroniarza swoim tekstem o Mikołaju Koperniku. Warto więc podróżować po Polsce w nietypowym, poza sezonem, okresie. 

Monika

Cieszymy się, że tu zajrzałaś/zajrzałeś! A jeszcze bardziej będziemy się cieszyć, jeżeli: 

– udostępnisz ten post 

– polubisz nas na Facebook  

– będziesz nas obserwować na Instagramie

Zobacz także

Close