Gdy w Teatrze Małego Widza pojawia się repertuar na kolejny miesiąc i rusza sprzedaż biletów, wszystkie mamy pragną zdobyć bilety na Sensoryczny Labirynt Muzyczny. To jest wizytówka Teatru, na którą wejściówki wyprzedają się szybciej niż ciepłe bułeczki. Ja jednak chciałam zwrócić Waszą uwagę na inne przedstawienie, które może umknęło Wam w ferworze zakupów. Mowa o warsztatach „W rok dookoła świata”! Zobaczcie relację z naszego pobytu w Teatrze Małego Widza i zachwyćcie się nim razem z nami!

 

Małe stópki przekraczają próg magii

Pewnego marcowego poranka wybrałyśmy się z córcią do teatru. Gdy weszłyśmy do sali, w której odbywają się warsztaty, okazało się, że jest pusta. Tylko cztery ciemne ściany dookoła nas. Inni rodzice z dziećmi ostrożnie zajęli miejsca pod ścianą na poduchowych trybunach. Co nas czeka – zastanawialiśmy się wszyscy.

Pani prowadząca warsztaty wprowadziła nas w meandry warsztatów, które są podróżą bardziej po porach roku niż dookoła świata i podzielone są na 4 części. Każda z nich łączy w sobie elementy wizualne, muzyczne, dotykowe. Aktorka proponuje zabawy, ale to wyobraźnia dzieci i ich chęć do eksperymentowania i poznawania świata napędzają warsztaty i czynią z nich jedyne w swoim rodzaju przeżycie.

Cisza i spokój na sali nie trwały długo. Okazało się, że skarby warsztatów ukryte są w pudłach. Gdy Pani przynosi pierwsze z nich, dzieci z zaciekawieniem dołączają do niej na środek sali, a za nimi rodzice. Pudełko skrywa skarby jesieni.

 

Jesień

Sala warsztatów wypełnia się kolorowymi liśćmi. Słyszycie jak szeleszczą? Dzieci zaczynają je grabić, zakopują się w nich, podrzucają je do góry, taplają się w kałużach. Już na pierwszy rzut oka widać, że aktorka kocha dzieci a praca w Teatrze jest jej powołaniem. Od pierwszych chwil zdobywa zaufanie dzieci, a one lgną do niej by się wspólnie bawić.

Zima 

Białe śnieżynki latają po sali. Zbieramy je w przezroczyste prześcieradła i podrzucamy do góry. Można też zrobić aniołki na śniegu. Radość dzieci nie ma końca.

Wiosna

Część dzieci zaczyna być zmęczona. Zaczynają wspinać się po trybunach, jeść kanapeczki przygotowane przez rodziców. Ale nie Emilka. To dopiero jest dla niej czas! Wąchamy kwiaty i łapiemy motyle. Urządzamy konkurs kto stworzy najciekawsze przebranie z kolorowych szarf. Jak dobrze, że już przyszłaś wiosno!

Lato

Babie lato wypełnia salę. Rzucamy kolorowymi włóczkami przez środek sali i zahaczamy ich końce w zakamarkach sali. Tworzy się jedna wielka kolorowa pajęczyna. Dzieci z zaciekawieniem coraz bardziej zaplątują się w jej nici.

Pani rozdaje nam woreczki, by dzieci mogły zabrać do domu trochę babiego lata i wspomnień z warsztatów. Zabawa dobiegła końca. Mali i duzi opuszczają salę z uśmiechami na twarzy. Emilka zasypia w drodze powrotnej do domu. Jedna godzina a ile wrażeń!

Hit większy niż Sensoryczny Labirynt Muzyczny?

Dla nas zdecydowanie tak. Dlaczego? Podczas Labiryntu są momenty gdy trzeba się zatrzymać, posłuchać. Gdy po tańcach i przedzieraniu się przez wysokie żółte piankowe trawy, trzeba nagle grzecznie położyć się i słuchać szumu morza, moje półtoraroczne dziecko zbuntowało się. Może było tego po prostu za dużo jak na jeszcze tak małą główkę? Przecież miałyśmy się bawić a nie odpoczywać! Dlatego dla najmniejszych i aktywnych dzieci zdecydowanie ciekawszą propozycją są według mnie Warsztaty. One od początku do końca zapewniają dziecku aktywny udział i ciekawe rekwizyty do zabawy, ale nie zmieniają w trakcie zabawy konwencji i swojego charakteru.

Niezależnie od powyższego, ogromne brawa dla Teatru Małego Widza.

Brawa przede wszystkim za pomysł. Jedna aktorka, niewielka sala, rekwizyty to tanie powszechnie dostępne materiały jak bibuła, włóczka, papier. A wszystko razem daje wspaniałą, nieporównywalną do niczego zabawę.

Brawa, że pomimo krytyki rozżalonych matek, które nie zdążą kupić biletów, Teatr stawia na jakość a nie na ilość, więc uczestników warsztatów nie jest zbyt wiele i każde dziecko może się bezpiecznie bawić i dobrze czuć na sali.

Brawa za udostępnienie chwili dla paparazzi, czyli dla nas rodziców z aparatami, ale tylko chwilki na koniec każdej pory roku, żeby to nie robienie zdjęć a zabawa z własnym dzieckiem była priorytetem.

Cóż mogę dodać: brawa, bis, encore une fois!

 

Informacje praktyczne:

Teatr Małego Widza, ul. Jezuicka 4, Warszawa.

Warsztaty „W rok dookoła świata” dla dzieci: 1 – 3 lat,

Uczestnicy to dzieci i rodzice zaangażowani w równym stopniu,

Czas trwania: ok. 70 min

 

Monika

Close