W 2010 roku wydawnictwo Taschen wydało książkę o 72 najbardziej urzekających i niezapomnianych hotelach na świecie. Mieliśmy przyjemność nocować w jednym z nich podczas naszej podróży po Holandii. I mimo, że wtedy nie wiedziałam o istnieniu tej książki, gdy zobaczyłam go na bookingu od razu poczułam, że jest wyjątkowy i że musimy się w nim zatrzymać. Nie zawiodłam się i teraz chcę Wam o nim opowiedzieć. 

Historia hotelu

Villa Augustus znajduje się w Dordrecht. Historia hotelu zaczęła się od fotografii wykonanej z samolotu ok. 1930 roku, choć sam budynek powstał już w 1882 roku. Fotograf obserwował pasy rzek, portów i lądu, kiedy ujrzał wieżę ciśnień. Przypominała ona majestatyczny zamek otoczony wodą. Sfotografował ją, a zdjęcie umieszczono w ratuszu miasta. Tam zainteresowało ono przedsiębiorców, którzy postanowili kupić wieżę i nadać jej nowy cel. Z historycznej wieży ciśnień powstał designerski nowoczesny hotel. Powstała Villa Augustus.

Wnętrza

Gdy przekraczamy progi (a raczej mury) hotelu, naszym oczom ukazuje się wspaniały ogród i górująca nad nim wieża. Tak naprawdę to kilka ogrodów, bo jest tu ogród roślin dekoracyjnych, szklarnie i ekologiczny ogród kuchenny. Widok jest czarujący. 

Wnętrza hotelu jest nowoczesne i kolorowe. Nic nie jest przypadkowe, architekt starannie wszystko zaprojektował. W recepcji stoją świeże kwiaty i gablotki z różnościami do kupienia, takimi jak notesiki, wazony, kaczuszki do kąpieli, czajniki. 

Rzadko zdarza mi się, by „zwiedzać” hotel. Tym razem, zanim trafiliśmy do naszego pokoju zobaczyliśmy każdy kącik: spacerowaliśmy po ogrodach, zajrzeliśmy do sal konferencyjnych i wjechaliśmy windą na wieżę ciśnień.

Pokoje

Hotel oferuje 37 pokoi, z których każdy jest inny. Do wyboru są mniejsze lub większe pokoje z tarasem, pokoje w wieży ciśnień, i wyjątkowy apartament, który znajduje się na najwyższym piętrze wieży. Jego goście mają dostęp do latarni, z której mogą podziwiać panoramiczny widok na okolicę. Wszystkie pokoje możecie obejrzeć na stronie bookingu 

My zdecydowaliśmy się na pokój na parterze, który nie był zbyt duży, ale bardzo przytulny. Na szafce nocnej znajdował się album, w którym można było przeczytać o hotelu i zobaczyć jego historyczne zdjęcia. Łóżko było na tyle duże, że rączki i nóżki śpiącej z nami Emilki ani razu mnie nie dosięgnęły. I dawno nie spałam w tak przyjemnej pościeli.

Na życzenie gości pokojowa lodówka mogła zostać zapełniona przysmakami i napojami. Łazienka czysta, przestronna, z próbkami kosmetyków i kaczuszką do kąpieli dla Emilki. Z pokoju mieliśmy bezpośrednie wyjście do ogrodu (to zdecydowało o moim wyborze pokoju). Pod oknami stała ławeczka, z której mogliśmy delektować się zachodem słońca. 

Restauracja 

Do dyspozycji gości jest restauracja Augustus znajdująca się pośród ogrodu. To z niego szefowie kuchni biorą owoce, warzywa i zioła, a menu jest dostosowywane do pór roku i dostępnych produktów. 

Wystrój restauracji jest rewelacyjny. Olbrzymie żyrandole, kolekcja tylko pozornie nie pasujących do siebie stołów i krzeseł, „wystawa” małych czajników. Wszystko dokładnie przemyślane i zaprojektowane. 

Muszę Wam napisać, że trochę podróżujemy po świecie i jeszcze nigdy nie jadłam w hotelu tak pysznego i wyszukanego śniadania. Stoły uginały się od gotowych posiłków, przeróżnych kanapek, sałatek owocowych i warzywnych, oraz świeżego pieczywa wypiekanego na miejscu. Było przepysznie!

Pozostałe dogodności

Hotel oferuje gościom wypieki własnej piekarni, w tym chleb na zakwasie domowej roboty, ciastka i ciasta; market z owocami i warzywami; kawiarnię z sezonowymi produktami i delikatesy. Nie muszę dodawać, że dzieci w każdym wieku są mile widziane, a hotel dysponuje bezpłatnym parkingiem i bezpłatnym WIFI. Jedyny mały minus (dla niektórych): hotel nie akceptuje zwierząt. 

Villa Augustus to:

  • piękne wnętrza
  • miejsce z historią
  • piękny teren wokół hotelu/ogród
  • świetna restauracja
  • rewelacyjne śniadanie
  • miejsce blisko atrakcji turystycznych

O atrakcjach turystycznych niedaleko hotelu, m.in. Kinderdijk i Edam pisałam TUTAJ i TUTAJ. 

Historię hotelu, informacje o pokojach, restauracji, markecie możecie przeczytać na jego stronie internetowej TUTAJ.  

Monika

Close