Od jakiegoś czasu psychicznie nastawiam się na akcję odpieluchowanie! Przeczytałam na ten temat milion postów i wskazówek w Internecie. I nadal nie wiem, jak się do tego zabrać. Może dlatego, że nocnik nie stał się najbliższym przyjacielem Emilki – jest wręcz przeciwnie! Ale gdy miała 18 miesięcy, nauczyła się mówić siusiu i kupka w jeden dzień. Wszystko dzięki czytaniu książeczek! Dlatego pokażę Wam, jakie książki pomagają odkryć mojemu maluchowi ten intrygujący temat. 

„Czyj to nocnik?” 

Wiersze Zbigniewa Dmitroca, Wydawnictwo Edukacyjny Egmont

Kolorowe, wesołe obrazki ze zwierzętami i nocnikiem w roli głównej. Do tego rewelacyjne wierszyki, które rozbawią nie tylko dziecko. Książeczka ma twarde strony i zaokrąglone rogi, więc jest idealna dla małych rączek. W miejscu nocnika każda strona ma różnej wielkości dziurki, co stanowi dodatkową atrakcję. W końcu nic nie sprawi maluchowi większej radochy, niż możliwość zatracenia się w książce nie tylko za pomocą zmysłu wzroku i słuchu, ale i dotyku!

„Czyj to nocnik?  – misio woła
i rozgląda się dokoła –
Dziecka nigdzie tu nie widać,
Wobec tego mnie się przyda.

Mam ze sobą piękną książkę,
więc poczytam na nim troszkę.
A gdy będę czytał sobie,
coś innego także zrobię”.

„Siku na nocniku”

Tekst Urszula Kozłowska, Wydawnictwo Wilga

Niewielka książeczka z serii Krok po kroku. Mamy je wszystkie, bo mimo, że nie jest to do końca moja estetyka, Emilka je uwielbia. Może to dzięki roześmianym buziom dzieciaków i zabawnym krótkim tekstom na sztywnych stronach. Na pewno będzie pomocna w oswojeniu jakże to nowej i trudnej sytuacji. A słowa kupka i siusiu zostaną w główce dziecka na stałe. To właśnie dzięki tej książeczce Emilka zapamiętała te słowa w jeden dzień!

„Jesteś duża! Jesteś duży! Wiesz, do czego nocnik służy!”

„Nocnik nad nocnikami”

Autor Alona Frankel, Wydawnictwo Nisza

Bestseller! Książeczka polecana na wszystkich forach i przez znajomych. A jak było u nas? Emilka długo nie chciała jej otworzyć. Dlaczego? Kto to wie. Pewnego dnia postanowiła do niej jednak zajrzeć i od tego czasu biega i woła „Basia Basia!” Nie trudno się domyśleć, że jest to imię głównej bohaterki. Gdy przeglądamy razem strony książeczki, Emilka powtarza na głos części ciała Basi i co ta Basia na nocniku wyprawia. Ogromnym plusem książki jest to, że ma dwa wydania i osobno opowiada o chłopcu i dziewczynce. Minusem książki mogą być miękkie strony.

„Basia ma pupę do siedzenia, a w pupie małą dziurkę do robienia kupki”

 

„Żegnaj pieluszko!”

Autor Bellinda Rodik i Kerstin M. Schuld, Wydawnictwo Debit

Bardzo kolorowa książeczka o przygodach niedźwiadka, który nie chciał się przekonać do nocnika. Wszystkie sposoby mamy nie zdają egzaminu. I wtedy z pomocą przychodzi Misia – koleżanka z podwórka. Jak widać, w książce jest cała historyjka, jej bohaterowie prowadzą dialogi. Jedyna z wymienionych i poznanych przeze mnie książek, która połączyła temat odpieluchowania z przedszkolem. W jaki sposób, nie zdradzę. Ale warto mieć tę książkę w biblioteczce malucha! Jeżeli nawet nie pomoże w porzuceniu pieluchy, to może uświadomi, że nocnik nie służy do zabawy. Książeczka ma grube strony przeznaczona dla najmniejszych rączek.

„- On jest zbyt niebieski; 
– Ale niebieski to twój ulubiony kolor – odparła zdumiona mama;
– Nie w przypadku nocniczka – odpowiedział mały Miś bardzo stanowczo”

 

„Chce mi się kupę”

Autor Guido van Genechten, Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Pieskowi chce się kupę, ale na jego nocniczku siedzi młodsza siostra! I co teraz biedny piesek ma zrobić? Czy odważy się usiąść na sedesie? Tak zaczyna się książeczka o kolejnym etapie odpieluchowania – czyli zastąpienie nocnika dorosłym sedesem. Śliczne rysunki, ciekawa historyjka. Temat kupy – temat tabu (?) poruszony w przezabawny i bezpośredni sposób. Mały minus za miękkie kartki.

„Jednak pieskowi bardzo chce się kupę. I to juuuż! Dlatego po raz pierwszy biegnie do dużej toalety. Na szczęście akurat nikt z niej nie korzysta”

 

A Waszym maluchom jak poszło odstawienie pieluch? Czy ciągle ta przygoda jest przed Wami? My musimy przejść od czytania książeczek do akcji. Ale nie naciskam, czekam cierpliwie, aż Emilka będzie na to gotowa.

Monika

Zobacz także

Close