Czy leci z nami bobas? Czyli krótko i praktycznie o udanej podróży samolotem z najmłodszymi

Zaczynasz planować urlop będąc świeżo upieczoną mamą i nie wiesz, czy jechać nad polskie morze czy odważyć się ruszyć dalej w świat? Ale to wymagałoby pewnie podróży samolotem. Jeżeli zastanawiasz się, czy dasz sobie radę z bobasem, od razu Ci odpowiem: Na pewno tak! Przeczytaj nasze wskazówki, aby na spokojnie przygotować się do lotu i czerpać wyłącznie radość z pierwszych wspólnych wojaży!

 

3 miesiące/3 tygodnie przed lotem

  • Warto w pierwszą podróż polecieć gdzieś niedaleko, a przynajmniej nie na drugi koniec świata, by spędzić w samolocie do 3, 4 godzin. Zobaczysz wtedy jak Twój maluch reaguje na nową sytuację i czy polubi ten sposób podróżowania.
  • Wybieraj loty w nocy lub w czasie drzemki dziecka. Wiem, że nie zawsze jest to możliwe, ale nie ma nic lepszego niż dziecko, które przesypia cały lot, nawet jeżeli jest wtedy na Twoich kolanach. A gdy wychodzicie z samolotu, jest uśmiechnięte, wyspane i gotowe na nowe przygody!
  • Wybierz właściwe miejsce w samolocie. Jeżeli trzeba dopłacić za miejsce, które ma więcej miejsca na nogi, warto! Mój bobas uwielbia podczas podróży samolotem lub pociągiem siedzieć nam… na podłodze w nogach 🙂

3 dni przed lotem

  • Zacznij robić listę potrzebnych rzeczy lub wykorzystaj naszą listą, którą znajdziesz poniżej. Ja zawsze zaczynam sporządzać listę MUST HAVE na kilka dni przed wydarzeniem, bo zawsze mi się coś przypomina później. Dostosuj listę do pogody i miejsca podróży. Zastanów się, czy aby na pewno musisz pakować wielką paczkę pieluch, skoro jedziesz do dużego cywilizowanego miasta, gdzie na pewno będziesz mogła uzupełnić zapas pampersów.
  • Dostosuj listę do wieku dziecka. Gdy będziesz ją tworzyć, przebiegnij w myślach po kilkugodzinnych spacerach lub wizytach u rodziny. Co Ci się wtedy przydało? Gdy moja mała ulewała, nie ruszałam się nigdzie bez dodatkowych pieluch tetrowych i ubrań na przebranie nie tylko dla niej, ale i dla mnie 🙂

 

3 godziny przed lotem

  • Przyjedź wcześniej na lotnisko, nawet na 3 godziny przed odlotem, by odprawa minęła wam bez zbędnego stresu. Zdarza się, że odprawa rodzinna jest dłuższa niż zwykle, bo a to pojawi się problem z przeskanowaniem wózka, a to straż ma problem z jogurcikiem dla malucha. Nigdy nie zapomnę, gdy moja mała zasnęła tuż przed odprawą, więc gdy już wszystko wyłożyłam na taśmę, powoli wyciągnęłam ją z wózka, by jej nie obudzić, a wtedy strażnik kazał mi zdjąć buty! Trampki! Gdy mąż zdejmował mi buty, a ja stałam na jednej nodze trzymając dziecko, myślałam, że kogoś uduszę!
  • Gdy jesteście już po odprawie, może zabrzmi to jak żart, ale zmęcz dziecko. Biegajcie po lotnisku, buszujcie w sklepach duty free, a może jest na lotnisku plac zabaw. Nie ma nic gorszego niż śpiące dziecko tuż przed wejściem na pokład i nic lepszego, niż dziecko zasypiające, gdy usadowicie się już w samolocie.
  • Bądź przygotowana na opóźniony lot. O ile wodę do picia kupisz na lotnisku, to z ulubionym jogurtem czy słoiczkiem malucha może być już różnie. Zawsze warto mieć w bagażu podręcznym niezbędnik na kilka godzin więcej niż planowana rzeczywista podróż.

30 minut przed lotem

  • Pamiętaj! Masz prawo korzystać ze swoich przywilejów! Z małym dzieckiem masz możliwość wejścia do samolotu poza kolejnością. Również, gdy pasażerów podwozi do samolotu autobus, możesz podejść do schodów samolotu bez kolejki. Wygodnie jest najpierw usadzić się, położyć blisko siebie bagaż podręczny, niż później przeciskać się między współpasażerami. Minusem wejścia na pokład jest konieczność czekania na innych pasażerów. Wtedy wydłużasz pobyt dziecka w samolocie, czytaj: w ograniczonej przestrzeni na Twoich kolanach o ok. 30 minut. Czasem warto więc zająć miejsca jako ostatni. Myślę, że jest to indywidualna decyzja do podjęcia i zależna od towarzyszących okoliczności.

Godzina zero

  • Gdy samolot rusza, smoczek to najlepszy przyjaciel dziecka. Może go też skutecznie zastąpić bidon z wodą lub lizak, jeżeli dziecko je słodycze.
  • Pamiętaj, aby mieć na pokładzie ulubione i nowe zabawki malucha. Oczywiście najlepiej by było, żeby nie zajmowały zbyt dużo miejsca. W kolejnym wpisie zaproponuję Ci kilka fajnych rozwiązań.
  • Nie wstydź się chodzić z dzieckiem po samolocie. To ruch dla Ciebie i malucha, a inni współpasażerowie często zagadają dziecko i umilą Wam choć kilka minut podróży.

Uff przeżyliście?

Przeczytałaś i pomyślałaś, że na większość z tych rzeczy byś sama wpadła? Dokładnie. Lot samolotem to nie fizyka kwantowa. Gdy wychodzisz z domu na dłużej, też pakujesz torbę wózka. Także umiesz się też przygotować na podróż samolotem! Będzie dobrze, więc nie przejmuj się, szczególnie współpasażerami. Ci, którym nie podoba się bobas w samolocie, niech wezmą następnym razem prywatny odrzutowiec!

Pamiętaj, że każde dziecko jest inne, więc potraktuj ten tekst jako pewne pomysły, które możesz dostosować do swojej rodziny. Nikt inny nie wie lepiej niż Ty, jak przygotować Twoje dziecko do lotu, jak je uspokoić, czym je zainteresować.

Na zakończenie ściąga z samolotowego niezbędnika. Pobierz, podaj dalej! A jeżeli masz jeszcze jakieś pytania odnośnie lotu z bobasem, napisz do nas TUTAJ!  Udanego lotu!

 

Monika

Close