Zapisałam się na fejsbuku do grupy polecającej książki dla dzieci. Codziennie można znaleźć na niej tyle fantastycznych pozycji, że chyba muszę się z niej wypisać, bo miejsca na półkach już brakuje, a dostawa przychodzi za dostawą. Pewnego dnia, znanego jako Black Friday cała grupa nagle oszalała. Dziewczyny ciągle pytały i pisały, gdzie jeszcze można kupić Winstona?!? Że nakład mały!!! Że to kolejny biały kruk, którego za rok lub dwa trzeba będzie ze świecą szukać!!!!!!! 

Co to za Winston pomyślałam. Może warto go kupić. 

Kupiłam. 

A czy było warto, zobaczcie sami. 

Jak Winston uratował święta? Alex T. Smith Wydawnictwo Zielona Sowa

Już sam wstęp mnie urzekł: „usiądźcie wygodnie i przeczytajcie odpowiedni rozdział. Możecie przy okazji zjeść ciasteczko. Książki i ciasteczka świetnie do siebie pasują. Tak uważam”. Ja też! 

A dlaczego mowa o odpowiednim rozdziale? Bo książka jest podzielona na 24 i pół rozdziału, i codziennie należy przeczytać jeden z nich. Ostatni przeznaczony jest na pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia. Winston to zatem taki kalendarz adwentowy, tylko że prezencikami w okienkach są opowiadania. Chcecie do niego zajrzeć? Czytajcie dalej!

Kalendarz adwentowy, którego prezentami są opowiadania

Winston to malutka, dzielna myszka, która pewnego dnia znajduje kopertę. Pomimo, iż jest bezdomny, a taka koperta w zimową noc stanowiłaby idealne schronienie, myszka nie może jej wykorzystać. Bo to nie jest zwykła koperta. To list zaadresowany do samego świętego Mikołaja. A dziś jest Wigilia. Winston postanawia więc za wszelką cenę dostarczyć list na Biegun Północny. Nie może dopuścić, by nadawca listu nie dostał wymarzonego prezentu. Musi sprawić, by miał on szczęśliwe święta! I tak mała myszka wyrusza w daleką, pełną przygód podróż. 

„Kalendarz” Winstona to nie tylko opowiadania

Rozdziały nie są długie, a każdy z nich kończy się tak, że od razu chciałoby się zacząć czytać kolejny. Ale nie tak szybko! Po każdym rozdziale znajdziecie zadanie do wykonania. Wszystkie są dość proste i przeznaczone dla dzieci. Oczywiście, my dorośli, możemy im w ich wykonaniu pomóc. Do zrobienia jest między innymi papierowy łańcuch na choinkę, ciasteczka, własnoręcznie zdobiony papier do pakowania prezentów i stroik na stół. 

Coś jeszcze?

Winston (a raczej autor książki) opowiada nam króciutko o międzynarodowych tradycjach świątecznych. I tak, np. W Islandii tradycja nakazuje krewnym i przyjaciołom, żeby w wigilię Bożego Narodzenia dawali sobie książki. Resztę wieczoru spędzają na ich czytaniu i jedzeniu czekolady. Bardzo fajna tradycja, szkoda, że nie ma jej w Polsce. 

W książce znajdziemy też listę dobrych uczynków, które dzieci mogą zrealizować w przedświątecznym czasie. Jak tłumaczy autor, „święta to naprawdę piękny czas dla większości ludzi, ale nie wolno zapominać o tych, którzy mieli mniej szczęścia i nie mogą świąt obchodzić w ten sam sposób”. I tak, zachęca dzieci m.in. do napisania kartki do swojego nauczyciela z podziękowaniami i zaniesienia karmy do schroniska dla zwierząt. 

Na końcu książki znajdziemy wskazówki na przyszły rok i kolędy. 

I gdy nadejdą święta…

Gdy 25 grudnia przeczytamy ostatni rozdział, historia dobiegnie końca. Czy Winston odnalazł świętego Mikołaja i dostarczył mu list? Co po świętach zrobi mała dzielna myszka? 

Na pewno Wam tego nie zdradzę! 

Ale mogę Wam powiedzieć, że książka jest jedyna w swoim rodzaju i warto ją mieć na półce dziecka. Dzięki niej możemy wypełnić każdy grudniowy dzień chwilą spędzoną w rodzinnym gronie, która umili oczekiwanie na zbliżające się święta Bożego Narodzenia. Co roku będzie można do niej wracać, a zadania świąteczne na pewno się nie znudzą! Wręcz przeciwnie, mogą stać się waszą rodzinną tradycją. 

Książka przeznaczona jest dla dzieci w wieku 6+, ale myślę, że spokojnie możemy zacząć ją czytać z dzieckiem w wieku 3, 4 lat. Przecież nie od razu musimy przeczytać opowiadania i wykonać wszystkie zadania. Liczy się świąteczny klimat książki i to, że spędzimy razem z dzieckiem dłuższą chwilę niż odpakowanie czekoladki ze zwykłego kalendarza adwentowego. 

Winstona znajdziecie TUTAJ. 

Monika

Cieszymy się, że tu zajrzałaś/zajrzałeś! A jeszcze bardziej będziemy się cieszyć, jeżeli: 

– udostępnisz ten post 

– polubisz nas na Facebook  

– będziesz nas obserwować na Instagramie

Zobacz inne artykuły ze Świątecznego Poradnika 

Close