W ciąży odkryłam, że świat dziecięcych marek rządzi się tymi samymi prawami co przemysł modowy. Są towary luksusowe jak Chanel, średnia półka jak  L`Oréal  i tańsze odpowiedniki tzw. „no name`y”.  Są marki typu Mercedes, które kojarzą się z jakością i trwałością, ale są też takie do których konsumenci mają stosunek przede wszystkim emocjonalny, marki których wybór coś oznacza. Taką marką jest właśnie Bugaboo.

bugaboo cameleon grey melange i soft pink

„Style statement”

W ciąży moja miłość do zakupów zmieniła kierunek. Zamiast dla siebie zaczęłam kupować dla dziecka i to sprawiało mi najwięcej radości. W życiu bez brzucha lubiłam mieć coś innego niż wszyscy, coś oryginalnego, ale też niekrzykliwego. Pociąga mnie taka zakamuflowana oryginalność. Brzuch tego nie zmienił. Wybór wózka to jeden z pierwszych, który podjęłam spodziewając się dziecka, dlatego jak wszystko co robiłam po raz pierwszy, był to dla mnie wybór dosyć emocjonalny. Mój Pyszczek, gadżeciarz pierwszej wody, zaproponował Bugaboo. Research start! Morze informacji, setki recenzji, tysiące zdjęć. W jakimś amerykańskim artykule wyczytałam, że wybór Bugaboo to swojego rodzaju „style statement”. Miały go Sienna Miller, Kate Hudson, Victoria Beckham, Marion Cotiliard, Gwen Stephanie, Naomi Watts i sporo innych osób typu „very stylish”. Bugaboo zagrał też w wielu filmach, w tym oscarowym  „Manchester by the sea”.

mama w mieście

Raj dla gadżeciarzy

Nie chciałabym generalizować twierdząc, że jest to wózek dla hipsterów, dorosłych hipisów i gadżeciarzy ale… trochę tak jest. Bo gadżetów do Bugaboo możesz dokupić co niemiara i dzięki temu Twój wózek będzie zupełnie wyjątkowy. Nawet jeżeli sąsiadka z naprzeciwka kupi ten sam model, to szansę na to, że wózek będzie taki sam, są praktycznie zerowe. Do Bugaboo można dokupić budki letnie, zimowe, wkładki kolorystyczne, parasolki, kocyki, śpiworki, a wszystko to występuje w dziesiątkach kolorów. Można więc powiedzieć, że jest to wózek personalizowany.

Dla prawdziwych fanów są też edycje limitowanych dodatków projektowanych przez różne sławy lub marki jak np. Missoni, Niark1, We Are Handsome, Diesel, Paul Frank. Są też dodatki inspirowane twórczością Andy`ego Worhola czy Salvadora Dali. Istny raj dla gadżeciarzy.

wózek bugaboo cameleon 3

“Jestem cool”

Myślę, że zakup Bugaboo jest w 90% przypadków podyktowany przez emocje. Mimo, że wózek jest produktem najwyższej jakości, to nie jest to główny jego wyróżnik. Ta marka przyciąga szepcząc cichutko „po prostu jestem cool”.

Zbierając informacje i czytając opinię możemy zauważyć, że jest to wózek dla konkretnej grupy osób. Osób które przede wszystkim szukają czegoś innego, niezwykłego, ale nieoczywistego. I taki jest Bugaboo. Dla osób niewtajemniczonych wygląda zwyczajnie, niepozornie, może nawet nieładnie. Ale ten kto ma wiedzieć, wie o co chodzi. Jeżeli ktoś na ulicy zaczepia Cię zadając pytanie o Twojego Cama to już wiesz, że macie coś wspólnego.

Jeżeli chcesz przeczytać recenzję Cameleona 3 kliknij TUTAJ

 

wózek w mieście, z wózkiem w restauracji

s.

Close